MALT 2013 – Młoda Ambitna Literatura Trójmiasta – Konkurs Jednego Wiersza (relacja)

Biblioteka przy ul. Mariackiej w Gdańsku po raz czwarty gościła młodych poetów i poetki. 22 października 2013 roku w ramach cyklu „MALT – Młoda Ambitna Literatura Trójmiasta 2013” (piękny, ambitny tytuł) odbył się Konkurs Jednego Wiersza. W jury zasiedli: Bożena Ptak (poetka, Stowarzyszenie Pisarzy Polskich), Piotr Szczepański (poeta, Związek Literatów Polskich) oraz Wojciech Boros (przewodniczący jury, poeta, prezes Gdańskiego Oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich). Swoje wiersze zaprezentowało czternaście bardzo odważnych młodych osób (zgodnie z regulaminem nie mogli mieć więcej niż trzydzieści pięć lat).

Spotkanie odbyło się niepunktualnie, co jest tradycją na Mariackiej. Za to przez kwadrans królowały żarty i luźna, przyjacielska atmosfera. Kierownik biblioteki, Zbigniew Walczak, dodawał odwagi nieśmiałym i nawet parę osób namówił do udziału w konkursie (co skutkowało pospiesznym przepisywaniem wierszy na kolanie lub z telefonu). Gdy zabrzmiał dźwięk dzwoneczka (również stały element programu), rozpoczęły się poważne zmagania o nagrodę w wysokości 1000zł i publikację utworu w Kwartalniku Artystycznym „Bliza”.

Trzy osoby zrobiły na mnie duże wrażenie, szczególnie ich głos, sposób mówienia. Miałam też wśród nich swojego faworyta. Niestety bez tekstu przed oczami było mi trudno skupić się na treści. Zastanawiałam się, czy gdybym nie słyszała recytacji i dostała same utwory, mój odbiór byłby taki sam. Nie wiem, ale cieszę się, że mogłam posłuchać „żywej poezji” – świeżej, nigdzie jeszcze niepublikowanej, pisanej z potrzeby serca. Być może część z tych wierszy nie ujrzy już nigdy światła dziennego, inne może będą kiedyś sławne. Kto to wie? Jednak trójmiejska literatura ma przed sobą przyszłość, skoro tyle młodych osób pisze i chce się tym dzielić z innymi.

Po naradzie (która odbyła się na osobności) każdy z jurorów powiedział parę cennych słów podsumowania. Bożena Ptak dała początkującym twórcom konkretne wskazówki, jak pisać (najpierw należy dużo czytać) i ostrzegła, czego należy unikać (rymy częstochowskie). Piotr Szczepański natomiast zachwalał haiku jako szkołę pokory wobec słowa, w której oszczędność formy idzie w parze z wielością treści. Przewodniczący Wojciech Boros stwierdził, że „poezja w Trójmieście jest kobietą” i ogłosił, że jury wyróżniło trzy panie: trzecie miejsce zajęła Małgorzata Osowiecka, drugie – Olga Górska, pierwsze, jednogłośnie – Ola Wrona.

fot. Alicja Lipińska

Nagrodzono utwory bardzo dobre (ale to nie były moje typy). Ważniejsze, że dano szansę młodym na „pokazanie się” i że starsi i bardziej doświadczeni pomagają stawiać pierwsze kroki tym, którzy są dopiero na początku swojej poetyckiej drogi (po konkursie jurorzy zaprosili chętnych uczestników na indywidualne rozmowy).

Wspaniale, że są takie miejsca, jak Filia Gdańska, w których jest czas na poezję!

PS O jednym z młodych, ważnych gdańskich poetów planuję napisać w niedalekiej przyszłości (jeszcze w tym roku).