Przełomowe Blog Forum Gdańsk 2013 (relacja)

Wszystko dzieje się tak szybko, że nie nadążam za zmianami. Zmienia się moje życie, zmieniam się ja, zmieni się mój blog. Przypieczętowaniem tych wszystkich zmian okazało się Blog Forum Gdańsk, które odbyło się w zeszły weekend (16-17 listopada 2013 roku). To na nim symbolicznie zamknęłam pewien etap mojego blogowania i teraz otwieram nowy. W zeszłym roku było podobnie, tylko cel miałam zupełnie odwrotny. W 2012 po BFG zafascynowana tematem profesjonalizacji blogosfery próbowałam blogować profesjonalnie. W 2013 wracam do źródeł, marzenia o perfekcji porzucam na rzecz wolności/odpowiedzialności. Dostałam pracę i nie będę już mogła poświęcać tyle czasu na prowadzenie bloga.

fot. Blog Forum Gdańsk

Całe szczęście na tegorocznej konferencji usłyszałam wiele słów, z którymi zgadzam się w 100% i które utwierdziły mnie w przekonaniu, że robię dobrze. Najbardziej podobało mi się wystąpienie Agnieszki Kalugi (www.zorkownia.blogspot.com). Wszystko, co możemy zrobić to „łączyć kropki”, „skutków ubocznych” blogowania nie przewidzimy, ale nie powinniśmy przed nimi uciekać – czasami to najlepsze, co może nas spotkać. (Przeszczęśliwa jestem, że z Agnieszką miałam okazję porozmawiać osobiście, głównie na temat jej książki, która ukaże się w przyszłym roku!)

Ważna była też dla mnie prezentacja Łukasza Garczewskiego (www.tajget.pl). Świetnie pokazał, że słabość może być siłą, że niepełnosprawność nie musi dyskwalifikować, może pozytywnie wyróżniać. Cieszę się również, że zaproszono Andrzeja Tucholskiego (www.jestkultura.pl) i że zaczęto na BFG mówić o blogach kulturalnych (jest nadzieja, że ta część blogosfery tak mi bliska będzie się rozrastać i nabierać znaczenia). Z pierwszego dnia zapamiętam jeszcze ojca Leona Knabita (fascynujący bloger po osiemdziesiątce!) oraz Miriana Jugheli (blogera z Gruzji, który przedstawił sytuację blogosfery w tym kraju – nie ma tam ani jednej utrzymującej się z blogowania osoby). Na pewno dające do myślenia były prelekcje: „Pasja, praca, życie, czyli świadomy lifebalance” Adama Przeździęka (www.mediafeed.pl) i Jacka Gadzinowskiego (www.gadzinowski.pl), „Bloger w obliczu prawa” Piotra Waglewskiego (www.vagla.pl) i „W dzisiejszych czasach do ludzi docierają jedynie obrazki” Tomasza Jakuba Sysło (www.tsy.art.pl). Panel dyskusyjny o czytelnikach niestety nie był udany (z różnych powodów: rozmowa się nie kleiła, była banalna, a może to zmęczenie po długim dniu?).

Drugiego dnia świetny był pierwszy wykład: „Karnawał i polifonia – zmienne(?) role i funkcje blogów” Marka Staniszewskiego (www.staniszewskimarek.blogspot.com). Odwołanie do Michaiła Bachtina – cudowne! Teza: blogosfera jako „media na opak”, niekończący się karnawał. Zestawienie bloga i pieśni dziadowskiej – inspirujące!

„Blogowy brainstorm: Blogosfera AD. 2013 and Beyond” to jeden z najważniejszych punktów programu. Był bardzo ciekawy, ale dziwnie prowadzony. Konrad Traczyk nie dał gościom rozwinąć skrzydeł. Może dlatego doszli do zgodnych i konkretnych wniosków? Wspaniałe było wspólne zastanawianie się nad tożsamością, wadami i zaletami, przyszłością blogosfery. Jaka będzie? Mam nadzieję, że po prostu BĘDZIE (piękna, kolorowa, różnorodna, inspirująca, potrzebna, taka, w której każdy odnajdzie coś dla siebie).

Jurek Owsiak był niesamowity! Porwał tłum blogerów swoim entuzjazmem i szczerością. Dostał zasłużone (długie) brawa na stojąco (jako jedyny). Pani psychoterapeuta Maria Rotkiel powiedziała kilka ważnych dla mnie rzeczy. Przede wszystkim o motywacji, która ratuje przed stresem i jego złymi skutkami. Natomiast wystąpienie pana prezydenta Pawła Adamowicza przegadałam w całości. Nie żałuję – w tym czasie poznałam Kasię Czajkę (www.zpopk.pl), na której blog trafiłam przypadkiem ponad dwa lata temu. Przy okazji pochwalę się, że ogólnie podczas dwóch dni udało mi się zamienić parę z słów z wieloma osobami (pomimo mojej nieśmiałości), w tym ze wszystkimi blogerami książkowymi obecnymi na Blog Forum Gdańsk. Chciałabym, żeby te nowo zawarte znajomości rozwinęły się tak pięknie, jak te z BFG 2012.

W zeszłym roku czułam, że nie bardzo pasuję do świata blogosfery, który zobaczyłam na konferencji w Gdańsku (dlatego, że nie zarabiam na blogu, nie znam „gwiazd blogosfery”, nie śledzę afer i aferek, nie kieruję się statystykami itd.). W tym roku również patrzałam na wszystko trochę z boku, ale z innego powodu. Wiedziałam, że obecnie ważniejsza dla mnie niż blog jest praca. Zastanawiam się, czy da się te dwie rzeczy pogodzić. Mam nadzieję, że znajdę czas na czytanie i pisanie o książkach.

PS Nagrania z Blog Forum Gdańsk można obejrzeć tutaj:

http://www.youtube.com/user/BlogForumGdansk/videos

18 Komentarze

  1. Gratuluję i trzymam kciuki. No i oczywiście czekam na wpisy na blogu – może być mniej, byle się pojawiały :)

  2. Świetne podsumowanie BFG:).
    Gratuluję pracy i życzę, abyś spełniała się w niej tak, jak zapewne marzysz. A pogodzić pracę i prowadzenie bloga… oczywiście, że się da. Tylko trzeba podejść do sprawy na luzie, nie spinać się i robić to, co się rzeczywiście lubi.
    Powodzenia:))

  3. Beato, dzięki za miłe słowa. Cieszę się, że spodobała Ci się moja prezentacja. Powodzenia w zmienianiu bloga. Sam mam problem z regularnym blogowaniem po pracy, a posty na zapas jakoś nie chcą się pisać mimo starań. ;)

    • Łukaszu, cieszę się, że dzięki Blog Forum Gdańsk trafiłam na Twój blog. Takich fascynujących osób jak Ty, mówiących mądre rzeczy nie tylko o blogowaniu, brakowało mi na konferencji w zeszłym roku. Będę czytać Twoje posty, więc trzymam kciuki, żeby Ci się lekko pisały :-)

  4. Cieszę się, że wracasz do spontanicznego blogowania. Myślę, że ten osobisty akcent ma większe znaczenie niż wiedza, która i tak mozna wygooglować (jak się chce). Nie musi być często. Nawet raz w tygodniu i rzadziej to też dużo, jeśli będziesz robić to jak lubisz. Pisz jak mówisz i będzie super!
    Bardzo się cieszę, że masz pracę i mimo, że będzie mniej czasu na blogowanie, na pewno to pogodzisz. Jesteś tak systematyczną osobą, że nie watpię w sukces.
    Sciskam Cię mocniaście i do zobaczenia wkrótce!

    • Bardzo Ci dziękuję! :-) Myślę, że będzie dobrze. Lubię blogowanie i nie chcę z niego rezygnować. Mam już pomysł na wywiad w przyszłym roku. I oczywiście nie mogę się doczekać organizowanego przez nas spotkania blogerów książkowych w Sopocie! Na wszystko musi starczyć czasu :-)
      Uściski wielkie i do zobaczenia!

  5. Problem pogodzenia pracy i blogowania jest zaiste frasujący, jednakże gdy już ogarnie się trochę zamęt wokół nowych obowiązków wszystko zaczyna wracać do względnej normy – może poza intensywnością wpisów :)

    Ja najbardziej ubolewam nad tym, że nie mogę za często odwiedzać innych blogerów – a przecież od tego zaczynałam, więc nie wyobrażam sobie całkowitego zakazu na odwiedziny :) :)

    Świetny wpis, sadze że tak jak i Ty stałabym lekko na uboczu – na blogu nie zarabiam, statystyk nie mam zachwycających i jakoś nie prowadzi to do mojej zgryzoty :) Po prostu robimy to co lubimy :) :)

    • Na odwiedziny innych blogerów też chciałabym mieć czas! Na razie ciężko mi się przestawić. Nie można mieć wszystkiego :-)

      A Blog Forum Gdańsk daje szansę zderzenia swojej wizji blogowania z tym, co myślą inni blogerzy oraz „specjaliści od blogowania”. To zmienia człowieka. Mnie zmieniło :-) . Ale nie straciłam nigdy radości z pisania. To najważniejsze – żeby robić to, co się lubi!

  6. A ja ostatnio byłam zachwycona Projekt Fan! To miejsce gdzie można samodzielnie wykonać dla siebie lub kogoś bliskiego biżuterię, wspaniała rzecz, pomimo wyraźnego braku zdolności manualnych dużą rolę odgrywa wyobraźnia. Bawiłam się świetnie i zapomniałam na moment o problemach!

  7. Słyszałam o tym miejscu, wydaje się fajne. Na pewno oryginalny sposób na spędzenie wolnego czasu, to niewątpliwie.

    • Super miejsce, bardzo mi się podobało tam. Uśmiałam się i przy okazji odkryłam głęboko skrywane talenty:D

  8. Ja zapisałam córkę do Projekt Fan na ferie, z tego co opowiada wracając codziennie, wygląda na to, że było warto:)