Bogdan Szot, Felicjanka

 

Dziś będzie wpis wyjątkowy. O moim ulubionym artyście grafiku i stworzonym przez niego na moją prośbę dziele. Aż niewiarygodne, że się zgodził. A jeszcze trudniej uwierzyć, że to dzieje się naprawdę, gdy patrzę na efekt jego pracy. Wpatruję się w nową Felicjankę z zachwytem przynajmniej od kilku godzin. Podziwiam całość i każdą jej część z osobna. Słowa nie wyrażą wszystkiego, co czuję.

Mam wielki zaszczyt przedstawić Wam Felicjankę stworzoną przez Bogdana Szota:

Felicjanka, Bogdan Szot

Bogdan Szot, Felicjanka

Koniecznie kliknijcie na obrazek i obejrzycie ją w powiększeniu. Przyjrzyjcie się szczególnie twarzy, nakryciu. Pomyślcie, co może symbolizować Felicjanka?

Od teraz ta wymyślona przeze mnie nagroda literacka (pisałam o niej we wpisie z 9 sierpnia 2012) już zawsze będzie właśnie tak wyglądała. A nagrodzone nią osoby będą mogły na swoich stronach internetowych wkleić przygotowany również przez tego samego autora piękny baner:

Felicjanka, Bogdan Szot

Bogdan Szot, Felicjanka Banner

Nie wiem, jak mam podziękować. Czy w takiej sytuacji wystarczy zwykłe „dziękuję serdecznie”? Nie, na pewno nie.

Od ponad roku podziwiam prace Bogdana Szota. Trafiłam na nie zupełnie przypadkiem, szukając obrazu przedstawiającego puszkę Pandory, który potrzebny był mi do scenariusza lekcji na mój pierwszy blog (nonscholaesedvitae.blox.pl). Gdy zobaczyłam tę grafikę:

http://www.digart.pl/zoom/5664733/Puszka_Pandory.html

byłam pod wielkim wrażeniem. Od razu obejrzałam pozostałe dostępne prace:

http://bono35.digart.pl/digarty/

http://www.bono35.iportfolio.pl/

Wszystkie okazały się złożone, symboliczne, inteligentne i wizualnie urzekające, do tego dopracowane w najmniejszych szczegółach. Jak tylko je zobaczyłam, wiedziałam, że zrobiła je osoba posiadająca ogromny talent, wrażliwość, potrafiąca oddziaływać na emocje odbiorcy i za pomocą obrazów opowiadać ważne i barwne historie.

Jestem bardzo dumna, że Bogdan Szot wykonał dla mnie Felicjankę.

Więcej o nim możecie przeczytać na tej stronie:

http://www.graffus.com/artykuly/w-graffusie/miedzy-jawa-a-snem

Mam nadzieję, że zapamiętacie jego nazwisko i jego dzieła. Ja życzyłabym sobie zobaczyć je na żywo na wystawie w Gdańsku. Oby w końcu ktoś ją zorganizował. W 2013 planowana jest indywidualna wystawa w Tczewie. A jeżeli ktoś chciałby kupić którąś z prac, można to zrobić poprzez stronę:

http://www.bono35.personalart.pl/

Do moich ulubionych należy seria PAJACYKI:

http://www.behance.net/gallery/Pinocio/2431877

Polecam obejrzeć wszystkie!

Autorowi jestem dozgonnie wdzięczna.

 

24 Komentarze

  1. Kochana, coś pięknego!! Projekt jest bardzo przemyślany i równocześnie sugestywny. Twarz kobiety może wyrażać wiele emocji, jest jak wahająca się Nike… Piękna rzecz i każda nagrodzona nią osoba będzie dosłownie pękała z dumy. Ja właśnie pękam i przygotuję wpis na ten temat!

  2. @avo_lusion
    Dla mnie to najpiękniejsza nagroda literacka, jaką widziałam w życiu.

    A gdy zobaczyłam te litery (i inne detale widoczne na powiększeniu), to wprost ją pokochałam :-).

  3. @avo_lusion
    Jestem wzruszona i bardzo szczęśliwa.
    Cieszę się też, że Ci się podoba, bo jest przecież m.in. dla Ciebie!

  4. Jest naprawdę przepiękna, i z całych szacunkiem – trochę przewyższyła pierwowzór ;)
    Pozostałe grafiki – niesamowite! Dzięki Tobie poznałam wspaniałego artystę.

  5. Nie ma to, jak spotkać na swojej drodze dobrych i bezinteresownych ludzi :-) Jest cudna!

  6. @Książkozaur
    Bogdan Szot to wspaniały artysta i byłam pewna, że jego Felicjanka będzie piękna i wyjątkowa. A jednak mnie zaskoczył. Ona jest genialna i idealna w każdym calu! :-)
    Cieszę się, że dzięki mojemu wpisowi ktoś poznał jego grafiki i talent.

  7. @krainaczytania
    Pomoc innych czasami jest niezbędna. Przypomniał mi się wiersz Jana Twardowskiego o czterech jabłkach pt. „Sprawiedliwość”. Gdyby każdy miał to samo, taki sam talent, nie bylibyśmy sobie potrzebni. A tak są rzeczy, których nie można kupić i ludzie, którzy mają wielkie serca. Bogdan Szot to jeden z takich niezwykłych ludzi :-). Felicjanka od niego jest dla mnie bezcenna.

  8. Tylko smutne jest to, że niektórzy ludzie mogą pomóc, a tego nie robią. Odwracają się tyłem i zostawiają człowieka na pastwę losu. Oby takich osób było jak najmniej. Znam sporo takich przypadków, dlatego moja ufność wobec innych jest dość ograniczona, niestety. Ale cieszę się niesamowicie, że Tobie nie jest dane tego doświadczać :-)

  9. @krainaczytania
    W tym przypadku pewnie miałam dużo szczęścia. Chociaż z drugiej strony to chyba też coś innego: wiara, że warto spełniać swoje marzenia, próbować, jakkolwiek cel wydawałby się nierealny i odległy. I jeszcze jedno. Czasami gdy czytam czyjeś książki, wiersze, oglądam obrazy czy grafiki, słucham muzyki, mam uczucie, że… nie wiem, jak to określić: że rozumiem, co artysta chciał powiedzieć… albo lepiej: czuję to samo, jakąś nić porozumienia z nim i jego dziełami. Brak mi słów. W każdym razie są artyści, do których nabieram zaufania dzięki ich sztuce. Bogdan Szot swoimi dziełami bardzo do mnie przemawia.

  10. WOW! piękna!!! tzn. Twoja też była super:)
    Ta wygląda świetnie, każdy szczegół pasuje!

  11. @polonisty
    Mój projekt z wpisu „Felicjanki 2012″ bym skasowała i przeredagowała post, gdyby nie to, że wtedy komentarze do niego staną się nieadekwatne, a nie chce ich ukrywać.
    Felicjanka Bogdana Szota jest bezkonkurencyjna :-).

  12. @dofifi
    Tak. „WOW”. To dobre słowo :-). A wystawy takiego artysty mogłyby się moim zdaniem odbywać również w kilku innych miastach :-).

  13. @ksiazkowka
    Dziękuję bardzo w imieniu swoim i twórcy Felicjanki. Na pewno miło mu czytać nawet tak krótkie, za to treściwe komentarze :-). Mam nadzieję, że są one dla niego nagrodą za bezinteresowność i pomoc, jaką mi okazał :-).

  14. @bookfa
    Cieszę się, ze tak bardzo Ci się podoba!
    Ja dostałam ją 3 dni temu, a wciąż się w nią wpatruję i napatrzeć się nie mogę :-).

  15. Bardzo? To mało powiedziane!
    Jest zachwycająca.
    Pan Szot pewnie nawet z mojej Śliwki w czekoladzie potrafiłby zrobić dzieło sztuki! ;)