Danuta Wałęsa, Marzenia i tajemnice

 

Danuta Wałęsa, Marzenia i tajemnice

Wydawnictwo Literackie, 2011

 

O tej książce było i nadal jest głośno, nie tylko na blogach recenzenckich, ale i w gazetach niezajmujących się literaturą. Bardzo więc się ucieszyłam, gdy niedawno znalazłam ją na półce w mojej osiedlowej bibliotece. Chciałam się sama przekonać, o co tyle szumu i czy książka warta jest przeczytania.

Teraz zdecydowanie wszystkim polecam „Marzenia i tajemnice” autorstwa Danuty Wałęsy. To autobiografia jakiej jeszcze nie czytałam. Bardzo szczera i osobista, prawie jak pamiętnik. Poruszająca sprawy bolesne, nazywająca rzeczy po imieniu, bez cenzury – „Co ludzie powiedzą?”. Zadedykowana dzieciom, ale pisana jakby o mężu i do męża.

 

„Miałam wiele różnych marzeń, nadal mam w sercu wiele marzeń. Tym jednym, że mąż i ojciec do nas powróci, chciałam się ze wszystkimi podzielić.”

 

To nie tylko historia Mirosławy Danuty Wałęsy, małżonki Lecha Wałęsy, ale to także biografia całej rodziny Wałęsów, ich wzlotów i upadków. To przede wszystkim obraz rzeczywistości widzianej kobiecymi oczami przez żonę, matkę, prezydentową, Polkę, samotną starszą panią. Znajdziemy w niej wiele kontrowersyjnych wypowiedzi o sławnym mężu i innych znanych ludziach. Ale to nie w tym leży wartość tej książki. Dla mnie najważniejsza była możliwość „wejścia” w opowiadany świat. Zobaczenia przeszłych wydarzeń, powstawania Solidarności czy upadku PRL-u, ale też i przyjrzenia się epizodom z życia rodzinnego. Wielka historia z osobistej perspektywy wygląda zupełnie inaczej. Co czuje matka kilkorga dzieci, gdy mąż prowadzi strajk w stoczni, walczy w opozycji, zostaje internowany, dostaje Nobla czy wyjeżdża do Warszawy, by być prezydentem? Jaki wpływ na rodzinę, małżeństwo miała walka z władzami i kariera polityczna Lecha Wałęsy?

Książka wzbogacona jest wieloma zdjęciami. Choć liczy ponad 500 stron czyta się bardzo szybko. Język prosty, naturalny, przypomina ten używany w rozmowach. Na końcu znajdują się opinie znajomych osób o Danucie Wałęsie. Poszczególne rozdziały to:

 

  1. Na wsi. Dziecięce marzenia
  2. Marzenia spełniają się w Gdańsku
  3. Radość macierzyństwa i doświadczenie Grudnia ’70
  4. Lata siedemdziesiąte – najlepsze dla rodziny
  5. Najpiękniejsze dni w moim życiu…
  6. Nasz, mój Ojciec Święty
  7. Od stanu wojennego do Nobla
  8. Życie codzienne i niecodzienne w latach osiemdziesiątych
  9. W roli żony prezydenta
  10. Ludzie na mojej drodze
  11. Życie po prezydenturze
  12. Moja rodzina

 

Myślę, że już styl, w jakim sformułowane zostały te tytuły, oddaje ich treść i wiele mówi o całej książce. Słowa, które tam się pojawiają nie są przypadkowe: marzenia, macierzyństwo, rodzina, żona.

Jedyna wada jaką dostrzegam, jest jednocześnie wcześniej wymienioną zaletą książki. To szczerość. Tak można pisać wspomnienia, które zostaną wydane 50 lat po śmierci autora i wszystkich wymienionych osób. Ale żeby opowiadać złe i dobre rzeczy o znanych i mniej znanych (lub w ogóle nieznanych) osobach, wymieniając wprost ich nazwiska? Albo żeby zwierzać się z własnych rozważań na temat męża, publicznie zadawać sobie pytania o jego motywy i uczucia? Nie prościej było usiąść i z nim porozmawiać? Ja bym nie chciała, żeby ludzie publicznie roztrząsali moje życie prywatne. Jednak gdy się pisze autobiografię, to pewnie jest nieuniknione.

 

14 Komentarze

  1. Choć biografii nie lubię, to jednak na tą mam ochotę. Jest u mnie w bibliotece, ale kolejka jest dłuuuuuga. Ale poczekam, jestem cierpliwa:)

  2. Moja mama ma tę książkę zamówioną w bibliotece. Jak w końcu będzie ta biografia w domu, to pewnie też ją przeczytam :-)

  3. Czeka na półce i jakoś nie mogę się za nią zabrać.

  4. Myślę że gdyby Wałęsa dał żonie możliwość, choć raz przez te wszystkie lata, żeby „usiąść i porozmawiać” to ta książka wcale nie musiałaby powstać… Ja trochę się boję to przeczytać, z obawy, że znajdę tam za wiele tematów znanych z pierwszej ręki, ale mam ogromny szacunek dla Danuty Wałęsowej za to, że po latach przemówiła donośnie własnym głosem, jak to ktoś napisał, zrobiła więcej dla feminizmu niż tysiąc Manif bo trafiła do kobiet podobnych do niej, a nie tylko do wykształconej miejskiej elitki

  5. @avo_lusion
    Ja też mało czytam biografii i autobiografii. To dopiero trzecia taka pozycja na moim blogu. Jednak zdecydowanie warto było ją przeczytać. Mam nadzieję, że Ty szybko się doczekasz na swoją kolej w bibliotece :-).

  6. @krainaczytania
    Przeczytaj :-). A potem napisz o swoich wrażeniach i mamy :-).

  7. @Lena
    Proponuję, żebyś ją otworzyła i przeczytała kilka pierwszych stron. Potem nie będziesz się mogła oderwać :-).

  8. @mdl2
    Książka jest niesamowita, historia Danuty Wałęsy jest przejmująca – łatwo sie z nią identyfikować.
    Tu fragment filmiku:
    poznan.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1268961,marzenia-i-tajemnice-danuta-walesa-w-poznanskim-empiku,id,t.html
    Autorka w nim mówi o tym, że czytelnicy odnajdują w jej książce „swoje życie”. Ktoś, kto czuje się niedoceniony, niezauważany na jej przykładzie może zobaczyć, że Danuta Wałęsa miała odwagę powiedzieć głośno: „Zauważ mnie. Doceń”.
    Tylko zastanawiam się, czy to dobra droga. Poczucia własnej wartości nie można budować na cudzym zdaniu, nawet najbliższej osoby, męża. Chociaż może nie tyle chodziło jej o poczucie własnej wartości, ale o okazywanie miłości i szacunku…

  9. u nas też ta książka jest… i nawet myślałam o niej. przyznam się, że mam niesamowitą słabość do PRLu, znaczy książek i filmów z tego okresu i o tym. w gimnazjum wszystkie kryminały polskie z lat ’60-’80 z biblioteki przeczytałam :)

  10. @polonisty
    To się nie wahaj! Jeżeli lubisz książki o czasach PRL-u, to ta na pewno Ci się spodoba :-).

  11. Kupiłam jej mojej mamie na dzień matki (to po niej odziedziczyłam miłość do książek). Na razie jestem na etapie Dostojewskiego, bardzo podobają mi się jego dzieła. Ale wakacje długie, prawda? I na to znajdę czas. :)

  12. @Eliza
    „Marzenia i tajemnice” to bardzo dobra książka na prezent dla mamy! Myślę, że spodoba się kobietom w różnym wieku. A może panom też? ;-)

    Książki Dostojewskiego bardzo lubię, czytałam prawie wszystkie i również bardzo polecam!

  13. Czytam właśnie książkę pani Danuty.Nie mogę się oderwać,jest niesamowita a zarazem taka normalna.Pozdrawiam serdecznie.

  14. @magda
    O tak! Dobrze ją określiłaś :-). Również serdecznie pozdrawiam!