Katarzyna Fiodor, Drobnochwile

 

Drobnochwile, Katarzyna Fiodor

Wydawnictwo: Liberum Arbitrium, 2011

 

Tym razem to raczej nie będzie recenzja. Nie wiem, jak opisać i ocenić tomik wierszy (bo pisanie i czytanie poezji jest sprawą bardzo osobistą). Chciałabym jednak, żeby jak najwięcej osób dowiedziało się o Drobnochwilach, a także ich autorce – Katarzynie Fiodor (i jeszcze o jej blogu, na którym można znaleźć najnowsze wiersze i opowiadania).

Pamiętam, że gdy pierwszy raz znalazłam w sieci Ćwiczenia z pamięci i przeczytałam jeden z wierszy tam zamieszczonych, od razu wiedziałam, że autorka ma talent, niezwykły i poruszający serce. I zadziwiający w takim miejscu (wtedy jeszcze nie znałam podobnych blogów pisanych na bieżąco przez innych poetów). Nie pamiętam, który wiersz tak mnie oczarował. Całkiem możliwe, patrząc po datach, że to był ten: „*** [szczęśliwi nie piszą wierszy]„.

Właściwie chciałabym tu po prostu skopiować stamtąd wszystkie utwory, które mi się podobają, żebyście mogli je poznać. Po co czytać o poezji, skoro można przeczytać poezję? Niestety na stronie internetowej ciężko się skupić przeglądając 30 stron po 20 wpisów na jednej. (Szczególnie, że warto zajrzeć jeszcze do komentarzy, bo trafiają się tam prawdziwe ‘wierszoperełki” innych poetów.) Wzrok szybko się męczy, nie można się wygodnie ułożyć, poczuć kartek w dłoni i usłyszeć ich szelestu.

Całe szczęście w tym roku ukazał się debiutancki tomik „blogopoetki”, właśnie wspomniane we wstępie – Drobnochwile. (Kosztuje na allegro tylko 8 zł plus przesyłka 5 zł, dużo radości za 13 zł. Czemu wszystkie tomiki poezji nie mogą mieć takiej ceny?) Wydanie tego zbioru, było nagrodą za wygranie (razem z trzema innymi osobami) IV Międzynarodowego Konkursu Poetyckiego Liberum Arbitrium „O laur lipowego wzgórza”. Znajduje się w nim 70 wierszy. Nazwa tomiku świetnie oddaje ich tematykę. To drobne chwile zatrzymane w kilku wersach. Takie, jak ta z wiersza o tym samym tytule – „Drobnochwile”.
Wiersze-wspomnienia, wiersze-smutki, prośby, spostrzeżenia. Krótkie i wieloznaczne. Pełne metafor i uczuć. Pozornie proste, a jednak skłaniające do refleksji. Przyjrzyjcie się na przykład temu – „Zakochanym jest łatwiej”. Czy jego zakończenie nie jest poruszające?

Najbardziej poza zacytowanymi już dwoma wierszami podobały mi się jeszcze te trzy: Poeta, Blogopoetka, Krytyk. Są to wiersze autotematyczne próbujące opisać, kim jest poeta, co czuje, jak radzi sobie z prozą życia i co boi się przeczytać w recenzjach. Ja nie będę „ścinać głów stalówkom nakazem niepisania” (określenie z Krytyka), nie wystawię na koniec żadnej noty. Jedynie zaproszę wszystkich na blog autorki, abyście sami mogli poznać i docenić jej wiersze (a także opowiadania, świetny cykl o Tede i Małej z pięknymi ilustracjami w postaci obrazów Dariusza Twardocha):

 


http://zapisana.blox.pl/

 

I przy okazji nie mogę nie wspomnieć o drugim blogu, zupełnie wyjątkowym, pisanym przez Katarzynę Fiodor w duecie z Tercybiadesem:

 


http://zapisywanek.blogspot.com/

 

Wiersze na nim opublikowane zdecydowanie należą do moich ulubionych. Szczególnie te dwa: „*** [w moim niebie aniołowie]” i „*** [Z Twojego nieba]„. Niesamowite, że dwie osoby mogą się tak wspaniale poetycko uzupełniać i prowadzić taki piękny dialog za pomocą metafor i porównań. Jestem bardzo ciekawa, czy Wy również podzielicie mój zachwyt dla ich twórczości.

 
PS Zapomniałabym o jednym bardzo ważnym miejscu w sieci – blogu Nieboskłon prowadzonym przez samego Tercybiadesa (są tam nie tylko wiersze, ale i opowiadania). Polecam!

 

11 Komentarze

  1. Jest mi niezmiernie miło poinformować Cię, że Twój blog został nominowany do konkursu na „najładniejszy design blogów Bloxa’. Po szczegóły zapraszam na Co kryje Blox?
    pozdrawiam

  2. Hmmm, poezja jest piękna, przytoczone przez ciebie wiersze bardzo mi się podobają:) Ja osobiście uważam, że analiza poezji to wielka wyzwanie, szczególnie współczesnej. Czasami trudno zrozumieć plątaninę słów i myśli…

  3. @avo_lusion
    Bardzo się cieszę, że Ci się podobają :-).

    Miałam nadzieję, że jak przytoczę kilka przykładowych wierszy tej poetki, to zachęcę do poznania wszystkich pozostałych :-). Napisała naprawdę wiele interesujących tekstów i warto je przeczytać. Jej opowiadania też są wyjątkowe.

  4. Coś widzę, że ostatnio preferujesz polskich autorów. Przypadek, czy celowy zamiar? Przyznam Ci się, że poezja to było moje utrapienie jeszcze od lat szkolnych. Zdaję sobie sprawę, że wiersze posiadają swoista wymowę, ale kiedy zwyczajnie ich się nie rozumie, to bywają męczące. Tak było ze mną. To odwieczne pytanie: Co autor miał na myśli?, sprawiało mi ogromną trudność. Nigdy nie potrafiłam przeprowadzić choćby poprawnej analizy wiersza. Na maturze modliłam się, żeby tylko trafić na jakiś ciekawy temat z prozy, bo inaczej polegnę. I tak mi zostało :-)

  5. @krainaczytania
    A miałam nadzieję, że Cię przekonam do poezji Katarzyny Fiodor :-(. Jak one mogą się nie podobać? ;-(

    Dziś napisałam o wierszach Krystyny Gucewicz, może one Cię przekonają do liryki?

    Mi też nie zawsze bliskie były utwory wierszowane, ale to się w pewnym momencie zmieniło. W prozaicznych okolicznościach. Miałam przed sobą egzamin z XX wieku, z poezji, prozy i dramatu łącznie. Tych dwóch ostatnich się nie bałam, ale o tej pierwszej miałam naprawdę niewielkie pojęcie i wiedziałam, że to się może wydać. Wypożyczyłam wiec stos tomików i zaczęłam czytać. Całe wakacje czytałam i przepisywałam do zeszytów najlepsze teksty. I stało się ;-). Odkryłam dla siebie poezję, znalazłam ulubionych autorów, głównie autorki :-). A w ich tekstach odnalazłam też siebie, swoje myśli i odczucia.

    Trzeba trafić na odpowiedni moment i odpowiedniego twórcę :-).

    Co do czytania przeze mnie książek polskich autorów, to chciałabym czytać ich w przyszłości jeszcze więcej, bo są bardzo dobre :-). Trochę to zamiar, trochę przypadek ;-).

  6. Felicja, to weź proszę do ręki Białą Wiedźmę Zalewskiego, powinna być w bibliotece…

  7. @avo_lusion
    Zalewski jest na mojej liście do wypożyczenia jako pierwszy! Skąd wiedziałaś? :-) Bo to dzięki Twoim recenzjom.
    W osiedlowej bibliotece mają „Sześć razy śmierć”, ale może uda mi się w wojewódzkiej zdobyć i „Białą wiedźmę” i „Cień znad jeziora”. Wolałabym chyba zacząć od powieści, ale zdam się na los ;-).

  8. 29 maja w Bibliotece Publicznej w Suwałkach przy ul. Klonowej planowany jest wieczór autorski Katarzyny Fiodor.

  9. @belfer
    Bardzo dziękuję za informację! Szkoda, że to tak daleko ode mnie. Mam nadzieję, że ktoś inny skorzysta. Wspaniale byłoby chociaż przeczytać relację z tego spotkania i zobaczyć zdjęcia :-).
    A jeszcze wspanialej byłoby, gdyby ktoś zaprosił Katarzynę Fiodor na spotkanie autorskie do Gdańska…